Pożegnanie Krzysztofa Józefczyka

Krzysiu był człowiekiem, którego nie da się zamknąć w jednym słowie. Każdy z nas pamięta go inaczej, ale wszyscy mówimy o nim tak samo – po prostu Krzysiu. Jakby to imię samo w sobie niosło bliskość, ciepło i coś, co trudno nazwać, a jeszcze trudniej zapomnieć.

Zanim choroba zaczęła odbierać mu po trochu świat, Krzysiu miał w sobie ogrom przestrzeni. Prowadził wielkie TIR-y, przemierzał tysiące kilometrów, widział miejsca, o których większość z nas tylko marzy. A jednak nigdy się tym nie chwalił. Nosił te widoki w sobie – jakby były jego prywatnym skarbem, którego nie trzeba opisywać.

Była też muzyka. Gitara, śpiew, ta jego delikatna wrażliwość, która wychodziła na powierzchnię, kiedy brał instrument do rąk. Jakby wtedy mówił najpełniej – dźwiękami, nie słowami. Niestety nie dane było nam już tego usłyszeć..

I tak chcemy go pamiętać. Nie przez chorobę, nie przez ograniczenia, ale przez to, kim był naprawdę. Przez dobroć, którą dawał bez wysiłku. Przez ciepło, które zostawił w naszych serach. 

Msza św. pogrzebowa będzie miała miejsce 13 maja o godzinie 11:15 w parafii pw. św. Kazimierza Królewicza. O 12:30 nastąpi wystawienie urny w nowej kaplicy na Cmentarzu Srebrzysko, natomiast o 13:00 odprowadzenie na miejsce spoczynku.

Skip to content